Małgorzata
Małgorzatę pisałam około półtora roku. Wewnątrz mnie istniała od zawsze. Ten czas stukania w klawiaturę w wolnych chwilach, pomiędzy pracą zawodową a życiem prywatnym zmienił zupełnie moje postrzeganie świata. Transformowałam razem z główną bohaterką, by stać się wolniejszą i nieco bardziej zdecydowaną. Być może wyrzucenie z siebie drugiej rzeczywistości ze świata tylko mi znanego, spowodowało uwolnienie. Książka jest odrobinę przewrotna. Zawiera podwójne dno i swój rytm, stąd pozorne powtórzenia, które w rzeczywistości nimi nie są. Główna bohaterka nie zalicza się do łatwych osobowości. Nadwrażliwa, niezależna i ekstrawertyczna natura owocuje decyzjami dalekimi od zdroworozsądkowych. Dzięki temu życie głównej bohaterki obfituje w przygody i niespodziewane zwroty akcji. Raz, pokłady niewyczerpanej energii pchają ją do działania, kiedy indziej - filozoficzna część zmusza do analizy. Odwieczne pytanie o sens życia, szukanie własnej tożsamości i uleganie instynktom, potrafią ...