Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2017

Secret Santa

Obraz
Kochani czy znacie zwyczaj Secret Santa? Zabawę tę organizują dzieci w szkołach, studenci na uczelniach, dorośli w firmach i nie tylko. To coś w rodzaju Mikołajek. Wszyscy uczestnicy losują los z zapisanym nazwiskiem innej osoby. Następnie kupują prezent, ładnie go pakują i jadą na imprezę. Do szkoły, pubu lub tam, gdzie się odbywa. Jeśli jest to paczka z firmy - najczęściej do pubu. Prezenty idą do wora a potem jest wiele śmiechu i zabawy. Coś smacznego do przekąszenia i napitki ku większej wesołości :-) Organizuje się tę imprezkę w różnych dniach, jak pasuje lub kiedy jest jeszcze wolna data rezerwacji. Dzieci rozrabiają w klasach, przynoszą słodycze, napoje, straszliwie hałasują i śmiecą. Przy okazji tańczą i świetnie się bawią. Dlaczego o tym piszę? Mam dla was propozycję. W tym roku podarujcie wybranej osobie moją książkę. Wyślijcie wiadomość na adres Juliagulcz7@gmail.com lub przez facebook: https://www.facebook.com/PisarkaJuliaGulcz / czy pod tym postem, z n...

Fascynacje.

Obraz
Ketchum, Idaho. 2 czerwca 1961 Ernest Hemingway przerwał swoje życie. Różne są hipotezy dotyczące śmierci Ernesta Hemingwaya.Ta najpopularniejsza mówi o chorobie genetycznej (samobójstwo popełnił również ojciec i siostra), są i teorie spiskowe krążące wokół lewicowych sympatii hemingwayowskich i nieciekawą nagonką polityczną spowodowaną zimną wojną. Co jest prawdą? Któż to wie... Dla rozluźnienia nie mogę się oprzeć by nie zacytować tego zdania:  Ernest Hemingway zmarł 2 lipca 1961 roku, począwszy od samobójczego strzału strzelbowego do głowy.  http://www.pktree.com/jak-znalezc-grob-ernesta-hemingwaya/ :-))) Michael Reynolds w swej skrupulatnej analizie Hemingway The Paris Years  widzi pierwsze symptomy choroby już w okresie paryskich lat młodzieńczych pisarza. Książka jest ze wszech miar godna polecenia dla wszystkich miłośników laureata nagrody Nobla. Napisana wartkim stylem, łatwa i fascynująca w czytaniu, odkrywa nieznane drobiazgi z życia Hemingwaya niema...

Dywagacje o końcu tego, co się zaczyna

Obraz
Nieprawda, to nie tak. Szafujesz bezwiednie pojęciami wbitymi w twoją jaźń niemalże od urodzenia. Cierpienie nie jest atrybutem życia. Wręcz przeciwnie. Zaprzeczeniem. To część choroby i umierania. Z życiem nieodmiennie związana jest miłość i radość. I pytanie nie dotyczy kwesti definicji cierpienia tylko starości, choroby, eutanazji. W którym momencie naszą małpią miłością zaczynamy krzywdzić tych, których kochamy. Pomińmy kwestię czy ich obdarzamy miłością czy to tylko uczucie do naszego własnego ego odbijającego się w innych istotach. Fakt, życie i śmierć nieustannie uczestniczą w egzystencji, zmieniają i kształtują naszą codzienność. Pragnę jednak dać ci przykład z codziennego życia. Jeden z domowników starzeje się. Jego sprawność zaczyna pozostawiać coraz więcej i więcej do życzenia. Nie jest już w stanie być taki szybki jak kiedyś. Nie myśli tak błyskotliwie a wszystko co robi i mówi zajmuje coraz dłuższe przedziały czasu. Jak na dłoni widać, że zaczyna się od nas oddalać na...