Fascynacje.

Ketchum, Idaho. 2 czerwca 1961 Ernest Hemingway przerwał swoje życie.
Różne są hipotezy dotyczące śmierci Ernesta Hemingwaya.Ta najpopularniejsza mówi o chorobie genetycznej (samobójstwo popełnił również ojciec i siostra), są i teorie spiskowe krążące wokół lewicowych sympatii hemingwayowskich i nieciekawą nagonką polityczną spowodowaną zimną wojną. Co jest prawdą? Któż to wie...

Dla rozluźnienia nie mogę się oprzeć by nie zacytować tego zdania: Ernest Hemingway zmarł 2 lipca 1961 roku, począwszy od samobójczego strzału strzelbowego do głowy. http://www.pktree.com/jak-znalezc-grob-ernesta-hemingwaya/
:-)))
Michael Reynolds w swej skrupulatnej analizie Hemingway The Paris Years widzi pierwsze symptomy choroby już w okresie paryskich lat młodzieńczych pisarza. Książka jest ze wszech miar godna polecenia dla wszystkich miłośników laureata nagrody Nobla. Napisana wartkim stylem, łatwa i fascynująca w czytaniu, odkrywa nieznane drobiazgi z życia Hemingwaya niemalże dzień po dniu, z lat 1922-1925. Naukowiec dotarł, przeanalizował i ujął w spójną całość wszystkie dokumenty, łącznie z pozornie nieistotnymi uwagami zapisanymi na kawiarnianych serwetkach, czy z biletami, które pisarz skrupulatnie przechowywał. Ujął wszelkie dostępne źródła informacji, nie zapominając o skłonności hemingwaya do dodawania kolorytu lub wręcz tworzenia nieistniejących faktów. Podał je w przypisach. Możemy zatem, jeśli ktoś ma takie zapędy, odnaleźć je bezproblemowo i wyrobić własne zdanie docierając do źródeł. 
Skrupulatność połączona z powieściową narracją, bez tendencji celowego dodawania subiektywnych opinii, pozytywnie zaskakuje. Oczywiście, że w opracowaniu wyczujemy stosunek Reynoldsa do wydarzeń ale jest on zminimalizowany. Jako rzetelny naukowiec obiektywnie ujawnia fakty i wydarzenia, nie pozwalając sobie na insynuacje.
Rzadko się zdarza, by zwykły śmiertelnik uległ fascynacji opracowaniu naukowemu, jak się dzieje w tym przypadku.
Hemingway i śmierć. Obecna niezmiennie od zawsze w jego życiu (ojciec lekarz)
Zauroczenie samym procesem umierania, próba współodczuwania doprowadzona chwilami do absurdu.
Maniakalne powroty na corridy.
W krótkich, z pozoru lakonicznych zdaniach oddawanie emocji. Czy na tym polega geniusz tego autora? Opisując sytuację a nie uczucia, oddaje je tak mocno iż nic więcej już nie potrzeba.
Desperacko walczący o życie zwierzęta i ludzie. Ci drudzy również i o sens zamkniętego świata torreadorów. Byki nie mają wyboru. Odarte z prawa do uczuć od momentu urodzenia, traktowane są li tylko jak maszyny do zabijania buchające testosteronem, podkreślające piękno męskości i gracji gry przeciwnika.
Nigdy nie zdołałam do końca zaakceptować wciągającego szaleństwa bólu, cierpienia i walki, przy jednoczesnej fascynacji językiem geniusza. Od dziecka czytałam jego utwory by dać się porwać aż do końca. Z rosnącym niesmakiem z powodu treści nie mogłam oderwać się od nich w żaden sposób. Hipnoza. Totalna hipnoza nie pozwalająca przerwać brnięcia dalej i głębiej.
Wojna w Hiszpanii. Cierpienie i śmierć. Krew i bezwzględność przy obnażaniu ludzkich instynktów. Zdarzenia bez flaubertowskiego opisu.

A wszystko zaczęło się toczyć i nabierać rozmachu właśnie w Paryżu. W międzyczasie w wielu innych miejscach, gdzie niespokojna natura Hemingwaya gnała go i gnała bez końca.
Obserwujemy proces powstawania perfekcjonisty literackiego skupionego na dojściu do wyznaczonego celu.
Kobiety? W tej naturze, uzależnionej od adrenaliny musiały być obecne.
Co ciekawe, czytając biografię lat paryskich, podświadomie wybaczamy mu jego wykorzystywanie pierwszej żony, całkowite podporządkowanie jej sobie, fascynację seksem i jego odcieniami w półświatku bohemy paryskiej.
Jednoznacznie ujawnia się nieopanowana, nadpobudliwa natura Hemingwaya, typowego ekstrawertyka, który musi zawsze grać pierwsze skrzypce.
Niezrozumiałe dla zewnętrznego obserwatora animozje i niechęci do osób, które mu teoretycznie nie szkodziły, pozostawały obojętne lub wręcz pomagały, biorą swe źródło prawdopodobnie w wewnętrznym pędzie do osiągnięcia pozycji najlepszego. Tworząc, próbuje wszelkimi siłami zacząć żyć z pisarstwa, stąd są odbierane jako osobiste zagrożenie.
Reynolds okrywa oblicze Hemingwaya, którego wielu nie zna - artysty z pewnością utalentowanego, z wieloma ciemnymi stronami charakteru ale jednocześnie niesamowicie pracowitego i konsekwentnego. 
Tylko.... gdyby był inny, nie zostałby tym kim został :-)
Wewnętrzny przymus wczuwania się w umieranie wypływał z panicznego lęku śmierci (zob. Nick Adams i jego bezsenne noce). Obsesja procesem agonii wynikała z jego strachu przed końcem. Proces odchodzenia jest w przetwarzany aby uzyskać jego zaprzeczenie i afirmować życie.... Przemiana śmierci w sprzymierzeńca, oswojenie i zbudowanie jej monumentu. Śmierć jako zakończenie przerastające istotę cierpienia.
Opowiadania z okresu paryskiego odkrywają mozolną drogę pisarza do osiągnięcia perfekcji. Doskonale współgrają z jego realnym życiem. Zastanawiam się na ile dla niego realnym stawała się rzeczywistość literacka w zestawieniu z codziennością. Odnoszę wrażenie, że ich nie rozdzielał. Przetwarzał rzeczywistość na literaturę, miksował, zespalał i tworzył jedno. W niektórych utworach, niezależnie od doskonałości literackiej, znawcy jego życia z pewnością dostrzegą uwalnianie się od własnych blokad i obciążeń.
A jakie miejsce w tym wszystkim miała Hadley? Czy byłby w stanie osiągnąć to, co zamierzał bez tej cudownie oddanej istoty? 
Z pewnością ją kochał choć złamany porażką pierwszej miłości, już nie uczuciem czystym i świeżym. Dawała mu wszystko to, co potrzebował, jednocześnie matkowała i była - według jego własnych słów, świetną kochanką. Czy dlatego tak zareagował na wiadomość o jej ciąży?
Drobiazgowe odkrywanie ich sekretów życia prywatnego, jego fantazji pisarskich w listach do rodziny i przyjaciół, zdarzeń codziennych, atmosfery paryskich ulic i kawiarni, wyjazdu do pracy dla Toronto Star, nieakceptowane przez Hadley niezbyt etyczne sposoby, których się chwytał by zarobić pieniądze, życie, zabawy i podróże z jej posagu...A jednocześnie cierpliwość muzy wspierającej twórczość uwielbianego męża aż do granic tolerancji związków z innymi kobietami, na granicy zdrady, przynajmniej emocjonalnej.
Aż do momentu gdy nieokiełznana natura w połączeniu ze znudzeniem kilkoma latami małżeństwa, przekreślają całe jej oddanie i poświęcenie na rzecz.... przyjaciółki Pauline Pfeiffer. Kilka chwytów poniżej pasa, by zaspokoić szaleństwo świeżego uczucia.
Cały Hemingway, nie potrafiący zastopować emocji logiką, rozsądkiem i odpowiedzialnością... Autor stara się wytłumaczyć wydarzenia, ujawniając drobne z pozoru fakty w okresie poprzedzającym rozpad małżeństwa. Ciekawym jest odkrywanie mrocznej strony wielkiego człowieka. Czytelnik przeczuwa koniec związku dużo wcześniej, Pauline nie była pierwszą, na którą zwrócił uwagę ale była pierwszą, która odpowiedziała .

Jego, od czasów wczesnej młodości, awanturnicze życie - wpłynęło na całe późniejsze pokolenia  a oszczędny, subtelny wręcz styl pisarstwa zmienił obraz literatury na zawsze. (https://en.wikipedia.org/wiki/Ernest_Hemingway )

Wróćmy jednak do Paryża. Dla wszystkich znających język angielski gorąco polecam tę pozycję. Ujrzymy człowieka, który za wszelką cenę starał się sam pisać swoje życie.....

A w języku polskim znajdziemy inną pozycję tegoż autora: Hemingway. Człowiek i pisarz 1929 - 1261 (recenzja tutaj:
lub krótka tutaj:

A ja sobie siedzę oparta o poręcz fotela trzymjąc w ręku pierwsze wydanie Michaela Reynoldsa Hemingway. The Paris Years, z 1989 roku, wygrzebane z biblioteki uniwersyteckiej :-)
I zestawiam tę pozycję z innymi autorami biografii pisarza. Reynolds wygrywa w przedbiegach.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Mechanizmy wzbudzania taniej sensacji czyli Zychowicz o Hemingwayu sowieckim agencie

WITAJ